
„Wielorybek w morzu fika…”
, czyli w naszej sensotece znów było słychać szum fal i oceanów.
Zaczęliśmy od czułości – delikatne masażyki przy spokojnej muzyce pozwoliły dzieciom wyciszyć się i poczuć bezpiecznie w nowym miejscu.
Nie zabrakło chusty animacyjnej i falowania…. to punkty programu, które zawsze budzą największą ekscytację.
Lekkość piórek zaskoczyła małych odkrywców. Badaliśmy ich miękkość, gilgotaliśmy stópki i próbowaliśmy „podmuchiwać” je do nieba.
A na finał… pianowe szaleństwo w wodzie! To była prawdziwa uczta dla zmysłów. Mieszanie, przekładanie i puszysta faktura piany sprawiły, że rączki (i czasem noski!) były pełne roboty.
Każda minuta takiej zabawy to ważny krok w rozwoju:
Dzięki zabawie pianą dzieci przełamywały barierę przed „nieznanym” i mokrym.
Masażyki pomogły maluszkom poczuć granice własnego ciała i zrelaksować napięcia.
Obserwacja spadających piórek to genialne ćwiczenie dla koordynacji wzrokowej.
Nic tak nie buduje pewności siebie, jak wspólna zabawa z mamą i tatą oraz pierwsze interakcje z rówieśnikami.
Dziękujemy wszystkim rodzicom i ich dzielnym odkrywcom za tę niesamowitą energię! Patrzenie na Waszą wspólną radość to dla nas największa nagroda. ![]()
Zajęcia poprowadziła Justyna. Do zobaczenia!



















