Ciekawe miejsce ciekawych ludzi!

Aktualności

Makieta stadionu - historia pasji i tęsknoty.

Prezentujemy zdjęcia makiety stadionu Wisła Kraków, która powstawała od 7 maja. Efekt pracy wydobył się z pasji kibicowskiej oraz z tęsknoty za przeżywaniem emocji na żywo. Pomysł zrodził się podczas zabawy z dziećmi. „Zbudujmy boisko”. Zbudowaliśmy. „To może trybuny”. Powstały. „A może to będzie stadion Wisły”…. Kilkukrotnie przebudowywana makieta powstawała kilka tygodni. Budowanie wymagało cierpliwości, zwłaszcza przy posiadaniu przypadkowych klocków. Tych brakowało, „budulec” powstawał często przez łączenia kilku klocków. Wysokie trybuny w swoim wnętrzu mają dużą ilość „zabezpieczeń”, czyli klocków podtrzymujących, by konstrukcja była stabilna.


Z pomocą przyszło kilka osób, tutaj dziękuje między innymi Joannie Dudzik za przekazanie pokaźnej liczby klocków na potrzeby makiety, dziękuję także Jackowi Bassarze za klocki, które uratowały całą budowlę i wygląd elewacji. W trakcie pracy pomagały mi moje dzieci – Teresa i Jóżef oraz ich przyjaciele Emilka, Artur.
Twórcą makiety jestem ja piszący te słowa – Paweł Piwowarczyk. Ostatni czas był dla mnie trudny, między innymi z powodu kontuzji która ograniczyła moją pasję, czyli bieganie. Ale od czego ma się też inne pasje. Dodatkowo jeśli zaangażuje się w nie rodzinę i przyjaciół, to efekt jest właśnie taki… Starałem się odwzorować rzeczywisty wygląd stadionu. Zdaje sobie sprawę, że o tym stadionie wiele się pisze złego, że przepłacony, że ma braki, że niefunkcjonalny.
Jednak dla wielu, również dla mnie to kibicowski dom, który się kocha po kibicowsku. To miejsce, w którym przeżywało się tak wiele emocji. Dla nas to były emocje związane także z najmłodszymi uczestnikami, które razem z nami po raz pierwszy poznawały to miejsce.
Jak pracowałem? Przede wszystkim do późna w nocy, bo dopiero wtedy znajdowałem czas. Wydrukowałem zdjęcia stadionu, w internecie znalazłem wizualizację 3d oraz widok stadionu z lotu ptaka. Fotografie pomagały mi w pracy, ale powodowały też, że z dnia na dzień szczegóły liczyły się coraz bardziej i powodowały, że niejednokrotnie przychodziło mi rozbierać trybunę, by zbudować ją od nowa i z lepszym efektem. W pewnym momencie musiałem wyspecjalizować się w poszukiwaniu klocków, przy okazji poznałem historię Lego i ciekawe strony z nim związane oraz portal do sprzedaży klocków wg ich numeracji, koloru, kształtu…Twórcza to była podróż. Makieta w 80 procentach zbudowana jest z klocków LEGO, niektóre elementy to klocki COBI (np. zamawiane specjalnie przezroczyste płytki, które imitują dach stadionu). Zdaje sobie sprawę, że gdyby większa ilość klocków, efekt mógłby być jeszcze lepszy.

Podczas budowy wpadliśmy wspólnie z Małgorzatą Molendys na pomysł nakręcenia filmu z użyciem makiety. Stąd powstało studio do wywiadów, piłakrze oraz grupa kibiców KKK udających się na mecz. Kilka godzin trwało nagrywanie zdjęć do przygotowywanej animacji poklatkowej. Sam skład filmu to kwestia kolejnych kilkunastu godzin pracy, którą wykonała Małgorzata. Efekt filmu jest imponujący.

Makietę można oglądać w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Dobczycach.
Efekt filmowy na: https://youtu.be/bA1Rvodgd1g

 


Więcej zdjęć makiety na naszym Facebooku

Jesteś tutaj: Strona główna Aktualności Makieta stadionu - historia pasji i tęsknoty.